Szaleństwo byłoby wybawieniem…
Bez kategorii Komentarze są wyłączone
Nieudane arcydzieło Andrieja Tarkowskiego – to częsty pogląd krytyków na „Solaris”. Realizacja filmu doprowadziła zresztą do poważnej sprzeczki pomiędzy reżyserem a autorem literackiego pierwowzoru, czyli Stanisławem Lemem. Ten ostatni zarzucał Rosjaninowi, że obraz jest nie tyle ekranizacją jego powieści, ile „Zbrodni i kary” – tyle że ubranej w kostium fantastycznonaukowy. Po latach film drażni może nieco monotonią i patosem, ale nie da się ukryć, że ociera się o geniusz.
Tylko dwa rodzime filmy przekroczyły w tym roku pułap miliona widzów. Warto jednak zaznaczyć, że 2009 przechodzi do historii jako rok rekordowy – do kin wybrało się ponad 38 milionów Polaków (w 2008 roku było ich niecałe 34 miliony), a więc statystycznie każdy Polak choć raz obejrzał film na dużym ekranie.
Wielkie gotowanie z zemstą w tle – tak w skrócie można opisać „Smak języka”. Niestety jest ten skrót bardzo bliski prawdzie. Jo Kyung-ran nie potrafiła uczynić swej książki ani złożoną, ani głęboką.
„Mem-o-ré” to kolejny przeciętny thriller, który z nieznanej przyczyny trafił do dystrybucji w Polsce jako horror. Szczęście w nieszczęściu, że w obsadzie znaleźli się Billy Zane i Dennis Hopper, bo inaczej w ogóle nie byłoby sensu go oglądać.
Reżyser kultowych „Różowych flamingów” i „Lakieru do włosów” opublikował swoją listę dziesięciu najlepszych filmów kończącego się roku. Na pierwszym miejscu umieścił austriacki dramat dystrybuowany w Polsce w lutym 2008.
Gdy pierwszy raz usłyszałem Proghmę-C na żywo, pomyślałem, że jest to kolejna kopia Meshuggah czy Toola. W jakim błędzie byłem, dowiedziałem się już przy pierwszym przesłuchaniu wydanej niedawno, debiutanckiej płyty zespołu – „Bar-do Travel”.
W „Radiu Darwina” Greg Bear pokazuje, jak cienka bywa granica pomiędzy fikcją literacką a tekstem popularnonaukowym. Jego powieści nie można zaszufladkować jako kolejnej fantastycznej ewokacji; jest to rzetelnie przeprowadzona naukowa symulacja.
Był jednym z najpłodniejszych, najbardziej utalentowanych i najpopularniejszych radzieckich i rosyjskich kompozytorów filmowych i teatralnych. Swoją muzyką ozdobił ponad setkę obrazów, spośród których wiele zapisało się w historii światowej kinematografii. Los obdarzył go życiorysem, który spokojnie mógłby stać się podstawą filmowego scenariusza. Izaak Szwarc zmarł 27 grudnia 2009 roku w swoim domu w Siwierskiej pod Petersburgiem.
Ostatnie Komentarze